Menu

Lurug

Everything Flow

Jeżeli brakuje ci doświadczenia zaufaj instynktowi. Wodospad czyli miejsca, które są naszym przeznaczeniem.

lurug

nophotoavailablehi
- [...]

- Wiesz co powinieneś zrobić..

- Co?

- Powinieneś gdzieś pojechać. Najlepiej już jutro.

Z samego rana wsiądź w samochód i jedź przed siebie. Resztę zostaw mi i o nic się nie martw. Ja cię poprowadzę.

- No dobra, skoro tak uważasz..

- Tak uważam!

- Zrobię jak mówisz.

 

To zapis autentycznej rozmowy, którą odbyłem z Bogiem 20 maja 2009 roku.

 

Od momentu, w którym się obudziłem do wyjścia z domu i ruszenia z parkingu upłynęło zaledwie 25 minut. Czułem, że nie mogę się zbyt długo zastanawiać nad sensem wczorajszej rozmowy. W tym momencie mogłem liczyć tylko na moją intuicję.

Wspomnę może dlaczego w ogóle do tej rozmowy doszło. 

Powód jak zwykle ten sam. Byłem obrażony na cały świat, że nic nie idzie po mojej myśli (głupie wiem). Więc gdy wszystko mu wygarnąłem, On jak gdyby nigdy nic, z tym swoim stoickim spokojem zaczął naprowadzać mnie na tory rozmowy, którą sam ułożył już dawno temu.

Tego dnia pogoda była wręcz zajebista. Wielkie chmury na tle soczyście niebieskiego nieba zdały się nie poruszać. Jechałem już od jakiegoś czasu kierują się cały czas na południe. Dojeżdżając do Cieszyna objąłem kierunek kolejno na Bielsko-Białą, Żywiec, a później, Korbielów. Wyjeżdżając z Korbielowa zatrzymałem się na przejściu granicznym, rzuciłem okiem na mapę i po krótkiej chwili dostrzegłem nazwę mieściny - Szczyrbskie Jezioro. Zgooglowałem to, gdyż chciałem zobaczyć zdjęcia okolicy, po czym wbiłem w nawi nazwę miejscowości i ruszyłem dalej.

Był maj, więc masowy ruch turystyczny nie obudził się jeszcze ze snu zimowego i wszędzie po drodze było cicho i spokojnie. Mijałem kolejne słowackie wioski, a one jedna po drugiej urzekały mnie swoją magią. Wszystko wyglądało tak jakby nic się tutaj nie zmieniło od co najmniej stu lat. I może tak też było, kto wie? Majestat chwili uwieńczył mi widok Tatr, na które patrzy się wjeżdżając na autostradę, która miała okazać się przedostatnią drogą mającą doprowadzić mnie gdzieś tam.

Zaliczałem kolejne serpentyny wznosząc się coraz wyżej i wyżej. Widoki, które dochodziły moich oczu łaskotały moją wrażliwość, w sposób wcześniej mi nie znany.

Dotarłem.

Czułem jednak, że jeszcze nie jestem u celu swojej podróży. Nie zastanawiając się ani chwili dłużej, chwyciłem plecak i ruszyłem przed siebie.

Na jednym z drzew zobaczyłem żółte oznaczenie szlaku, który odtąd był moim szlakiem, odtąd podążałem jego tropem. To było trochę jak odkrywanie jakiejś tajemnicy. Nie wiedziałem co mnie czeka, gdzie biegnie szlak, cholera! nie wiedziałem nawet gdzie jestem, idąc tak przez ten las ale czułem, że powoli zbliżam się do celu. I cały czas wiedziałem, że to co robię ma sens.

Gdy w pewnym momencie wyciągając nogę ze śniegu gdyż było go jeszcze całkiem sporo, przypomniałem sobie o wczorajszej rozmowie i w ten usłyszałem jakiś szum. Odchyliłem jedną z gałęzi torującą mi drogę odsłaniając tym samym, jak miało się okazać, cel mojej wyprawy. To co zobaczyłem zapamiętam do końca mojego życia (stąd brak zdjęcia, chciałem żeby ten obraz pozostał we mnie). Z jednej ze skalnych półek tryskał wodospad, który utworzył się z nadmiaru topniejącego śniegu.

Mój cel nabrał realnych kształtów, a ja uświadomiłem sobie o wiele więcej. Zrozumiałem, że podążałem właściwą drogą.

Rano gdy wychodziłem z domu nie wiedziałem co mnie czeka, nie wiedziałem jak wszystko się potoczy, jedyne co czułem to potrzebę działania. 

Czasem trzeba sprowokować pewne sytuacje aby coś osiągnąć. Tak było i ze mną w tym przypadku. Cała ta wyprawa była prowokacją od samego początku. Nie miałem pojęcia co chcę osiągnąć ale wiedziałem, że jak będę siedział na dupie to nie osiągnę kompletnie nic! I o tym należy pamiętać. Musisz wiedzieć, że jeśli brakuje Ci doświadczenia trzeba zaufać instynktowi, gdyż on cię poprowadzi, a dzięki temu zdobędziesz upragnione doświadczenie.

Tego dnia nie było w tym żadnego przypadku, że byłem tam wysoko w górach u stóp Szczyrbskiego Jeziora. Bóg chciał abym tam był i abym pojął to co zrozumiałem i teraz przekazuje Tobie. On chciał abym uświadomił sobie, że tylko poprzez działanie, determinację i wiarę we własne możliwości Możesz osiągnąć upragnione cele.

© Lurug
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci