Menu

Lurug

Everything Flow

Dlaczego zdradzamy? Cz. 1

lurug

zdrada 

Zdrada wiele ma twarzy. Możemy zdradzać mężów, żony, chłopaków, dziewczyny, przyjaciół, rodzinę, pracowników i znajomych, możemy w końcu zdradzać także i samych siebie. Na każdy, z wymienionych przypadków, wypada inny rodzaj odpowiedzialności za ten, nazwijmy to, występek. I o ile rodzajów odpowiedzialności, której ewentualnie możemy doświadczyć, jest wiele, gdyż wszystko zależy od miejsca w życiu i czasoprzestrzeni, w którym znajdują się powyższe relacje, to zdrada, wg mnie przynajmniej, ma jedną wspólną cechę, która ją determinuje. I jest nią to zdanie:

 

Dostrzegamy coś tylko dlatego, że tego szukamy!

 

Mniej więcej widzę to tak: siedzisz sobie późnym wieczorem przed telewizorem i jest mega przyjemnie, nagle czujesz, że musisz wrzucić coś na ząb. Z racji tego, że jest już późno jedyne co możesz teraz zjeść to czekolada, którą, nie dość, że rozpakujesz w miarę bezszelestnie, to jeszcze zjesz ją na tyle szybko, że sam nie zauważysz, że w ogóle coś zjadłeś/łaś. Nikt nic nie widział, czyli tak na prawdę nic się nie stało, a wszystkie dane sobie obietnice, o tym, że już nie będę wieczorem podjadać, że ograniczę słodycze, że to i tam to, mogą zacząć obowiązywać od jutra. Przecież robię to tylko dziś, jutro to już na pewno będzie tak jak sobie obiecałem/łam.

 

Szukamy. Wyszukujemy pretekstów, które nas usprawiedliwiają aż w końcu te preteksty same się legitymizują i stają się naszą codziennością. Gdybyśmy tylko potrafili zamieniać to czego szukamy, na rzeczy takimi jakimi są, czyli na namacalną prawdę, a nie na chwilę zapomnienia i przyjemności, nie było by z nami tak źle (o ile uważasz zdradę własnych wartości za coś złego).

 

Właśnie, ale jak zamieniać te "rzeczy"? Gdyż..

 

Sprawy całkiem nieźle się komplikują jeśli zaczniemy rozprawiać się nad zdradą męża, czy żony, ponieważ tym przypadku, bardziej niż w pozostałych, najważniejsze skrzypce odgrywają uczucia i emocje oraz pochodna tych dwóch stanów - seks, a no i (ewentualne) konsekwencje.

 

W każdym związku przychodzi czas na stagnację i nudę. Ludzie spędzają ze sobą tak dużo czasu, że zaczynają myśleć o drugiej osobie jak o utrapieniu, z którym przyszło im żyć, a nie odwiecznym szczęściu. Często dodatkowe problemy wynikają z braku pieniędzy, których nie ważne ile by się miało, zawsze ma się ich za mało, oraz dzieci, które z braku lepszej formy często określane są "najlepszym co mnie w życiu spotkało", no bo przecież cóż innego można by powiedzieć o swoich pociechach (ale o tym będę pisać w innym poście).

 

W momencie, w którym to wszystko zaczyna się nawarstwiać i trochę nas przerastać zaczynamy szukać. I nagle zaczynamy dostrzegać rzeczy, o których już dawno zapomnieliśmy. Dookoła nas okazuje się jest świat, który kiedyś, jeszcze nie tak dawno, był naszym podwórkiem, a który teraz wydaje nam się tak bardzo obcy. Wtedy prościej jest nam skupić się na rzeczach, które wydają nam się być nowe i inne niż te codzienne.

 

Zaraz to dokończę, tylko zaparzę sobie kawę ;)

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • aderiin

    "W każdym związku przychodzi czas na stagnację i nudę. Ludzie spędzają ze sobą tak dużo czasu, że zaczynają myśleć o drugiej osobie jak o utrapieniu, z którym przyszło im żyć, a nie odwiecznym szczęściu. Często dodatkowe problemy wynikają z braku pieniędzy, których nie ważne ile by się miało, zawsze ma się ich za mało, oraz dzieci, które z braku lepszej formy często określane są "najlepszym co mnie w życiu spotkało", no bo przecież cóż innego można by powiedzieć o swoich pociechach (ale o tym będę pisać w innym poście)."

    Muszę się z tym niestety nie zgodzić. Do zdrady dochodzi z powodu niedojrzałości osób, które wchodzą w związek. Dochodzi do niej, wtedy kiedy, drugą osobę traktuje się jak zabawkę, za której pośrednictwem spełnimy swoje lub cudze oczekiwania. Z czasem "zabawka" zaczyna się nam nudzić i ją zmieniamy.

    Do dzisiaj mam przed oczami sześćdziesięcioletnie małżeństwo, które spotkałem podczas jednej ze swoich podróży. Pomimo czterdziestoletniego stażu małżeńskiego, zachowywali się tak, jakby mieli po kilkanaście lat, a to była ich pierwsza miłość. Ich zachowanie nie kipiało nudą. Kiedy spytałem ich, w jaki sposób to osiągnęli, odpowiedzieli mi:

    - Kiedy znajdziesz tą jedyną, ciesz się nią tak, jakbyście się spotkali pierwszy raz. Darzcie siebie nawzajem szacunkiem, a reszta sama wyjdzie.

    Kieruje się tą zasadą po dziś dzień i nie mogę powiedzieć, iż mój związek mi się znudził. Każdego dnia odkrywamy się na nowo. Tak jakby to był nasz pierwszy dzień spędzony razem. Wieczna, romantyczna, pierwsza randka.

  • lurug

    O tym cieszeniu się sobą nawzajem miałem pisać w drugiej części tego posta. O dojrzałości i niedojrzałości związku zresztą też :)

  • aderiin

    Przepraszam, że popsułem Ci plan ;)

    Jeżeli jednak chcesz pisać o takich rzeczach, to mam dla Ciebie pewną radę. Nie używaj zwrotów typu: każdy, wszyscy itd. Sugerują one bowiem, że taka sytuacja jak opisałeś powyżej, tyczy się także osób takich jak ja, które tak naprawdę nie musiały przejść czegoś takiego.

    Nadmierna generalizacja powoduje, że dajesz do zrozumienia czytelnikowi, iż jego przypadek jest taki sam; że też go to czeka. To jest jednak nie prawdą. Zamiast zwrotu "W każdym związku", lepiej by było użyć "Bywają związki". W ten sposób uniknąłbyś tej jednoznaczności. Ludzie są różni. Niektórym udało się stworzyć związek, bez większych spięć między sobą, inni się dopiero tego uczą, inni zaś są tak bardzo zapatrzeni w sobie samych, że nigdy im się to nie uda. Nie znaczy to jednak, że sytuacja ta tyczy się każdego przypadku.

  • lurug

    Dzięki za podpowiedzi :) Jednak mimo wszystko jakoś nie specjalnie wierzę w ludzką wyjątkowość ;) Może dlatego napisałem, że w każdym związku przychodzi czas na nudę.

    Świetnie ujęła to Natalia w swoim tekście, który bardzo ci polecam :) http://nataliakaszuba.pl/nie-jestes-wyjatkowy-i-wiesz-ze-mam-racje/

  • aderiin

    Bo nie jesteśmy wyjątkowi. Kierują nami te same reguły, czemu poświęciłem swój blog. Jednakże reakcje i instrumenty, jakie człowiek potrafi użyć, potrafią być tak różne, że wskutek tego każdy z nas potrafi zareagować na ten sam bodziec w inny sposób. Właśnie dlatego pakowanie wszystkich do jednego worka nie ma sensu. Jesteśmy tacy sami co do mechanizmów poznawczych, ale nie w sposobie ich wykorzystania.Stąd się właśnie bierze cała gama ludzkich zachowań. A artykuł przeczytam.

  • aderiin

    Ps: Właśnie zostałeś ofiarą manipulacji twoimi emocjami. Sprawdź podaną przez siebie stronę jeszcze raz i przeczytaj następny wips. Pozdrawiam ;)

© Lurug
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci